Na co należy uważać korzystając z usług tłumacza przysięgłego?
Zdarzają się firmy i tłumacze, którzy stosują nieuczciwe praktyki. Może okazać się, że biuro tłumaczeń, które kusi niskimi cenami, wykorzystuje inne możliwości pozyskania większych opłat. Tłumacze wykorzystują m. in. sytuację, w której obcokrajowiec zostawia do tłumaczenia oryginały dokumentów i czasami łatwiej zgadza się na niekorzystne dla siebie warunki.
Ponieważ w usługach świadczonych osobom prywatnym brak jest ustalonych stawek i znaków przeliczeniowych, wszystko zależy od tego, jak cudzoziemiec umówi się z tłumaczem. Nieuczciwą praktyką może być ustalenie ceny za stronę, a następnie sztuczne zwiększanie liczby znaków, które są podstawą rozliczeniową, w wyniku czego należność niespodziewanie wzrasta.
Taką praktyką może być na przykład, dodawanie myślników na końcach zdań, wliczanie do znaków tłumaczeniowych klauzuli stwierdzającej zgodność dokumentu przetłumaczonego z oryginałem. Dlatego warto zwracać uwagę na tłumaczenie dokumentu i sprawdzać, czy ilość znaków nie jest zawyżona, czy nie ma niepotrzebnych dopisków lub zbyt wielu spacji.
Możemy również nie przyjąć tłumaczenia, żądając na przykład usunięcia elementów zbędnych, które nie wnoszą merytorycznie nic do tłumaczenia, są niezgodne z praktykami zalecanymi przez Kodeks Tłumacza Przysięgłego i sztucznie powiększają objętość tłumaczenia.
Inną nieuczciwą praktyką, niestety niezmiernie trudną do sprawdzenia, jest tzw. tłumaczenie na kartkach. Polega ono na tym, że tłumacz przysięgły odpłatnie udostępnia agencji tłumaczeń odciski swoich pieczęci przyłożone na pustych arkuszach. Na takich kartkach sporządzane są przez kogoś innego tłumaczenia, bez udziału tłumacza przysięgłego, który postawił pieczęć. W klauzuli widniejącej pod tłumaczeniem, tłumacz ten poświadcza zgodność rzekomo wykonanego tłumaczenia z dokumentem, który został przetłumaczony.
Przed skorzystaniem z usług danego tłumacza przysięgłego powinniśmy sprawdzić, czy znajduje się on na liście tłumaczy przysięgłych.
Jeśli w Twoim kraju obowiązuje inny alfabet niż w kraju do którego jedziesz, nastąpi transliteracja Twojego imienia i nazwiska. To, jak się tłumaczy imiona i nazwiska w paszporcie albo wizie, zależy od norm przyjętych w kraju, w którym wystawiany jest dokument. Np. w Rosji obowiązuje obecnie transliteracja angielska (a kiedyś francuska). Na tej podstawie wystawiane są zazwyczaj dokumenty w Polsce (np. karta pobytu) i ważne jest by między dokumentami była zgodność.


